Wszyscy, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak szkodliwe jest działanie słońca na skórę, lecz mimo to chcieliby cieszyć się piękną opalenizną nie tylko w lecie, decydują się na zyskanie jej w inny, niż opalanie się na plaży, sposób. Opalenizna zyskana z pomocą samoopalacza nie musi być pomarańczowa, o ile weźmiemy pod uwagę kilka prostych wskazówek, dzięki którym będzie się ona utrzymywać przez dłuższy okres.

Po pierwsze i najważniejsze, powinnaś przygotować swoją skórę na kilka dni przed tym, jak zaaplikujesz samoopalacz. Należy złuszczyć martwy naskórek (najlepiej zrobić to w wannie lub pod prysznicem), ze szczególnym uwzględnieniem łokci i kolan, gdzie jest on twardszy, a w razie użycia samoopalacza skóra wyglądałaby nienaturalnie. Podobnie, powinnaś codziennie stosować balsam do ciała, po to by każdy fragment skóry był równomiernie nawilżony. Tam, gdzie jest ona sucha, samoopalacz wchłania się szybciej i powoduje intensywniejszy efekt.

Kiedy już przyjdzie czas na nałożenie samoopalacza, nie rób tego w wilgotnej łazience, ani zaraz po kąpieli, gdy twoja skóra nie jest jeszcze całkiem sucha. Ciepło i wilgoć w łazience może przyczynić się do powstania smug i przebarwień skóry. Nie śpiesz się z aplikacją, każdy obszar skóry smaruj powoli i dokładnie. Obszary narażone na ciemne plamy, jak łokcie czy kolana posmaruj samoopalaczem zmieszanym z balsamem, co da bardziej naturalny wygląd.

Podczas smarowania skóry balsamem samoopalającym, powinnaś kilkakrotnie umyć ręce i pamiętać o tym zaraz po skończeniu. W innym wypadku twoje dłonie zostałyby pomarańczowe. Także, gdy skończysz, odczekaj 15 minut zanim się ubierzesz, by nie pobrudzić ubrań, ani pościeli w razie gdy zamierzasz położyć się spać.

 

vm00509_frontvm00052_frontvm00182_frontvm00625_frontandrologiaabcreumatologii